Trochę pozytywnych emocji…

Poprzedni post pisałem tak naprawdę na początku tygodnia, wtedy faktycznie dopadł mnie mały dołek. Ale to się zdarza każdemu, ważne, żeby nie popadać w zbyt melancholijny stan i wziąć się do roboty. Dzisiaj, słoneczko pięknie świeci, ptaszki śpiewają a mnie zupełnie zalały pozytywne emocje. Zamiast piwa, przypomniałem sobie gdzie w domu schowany jest blender. Mój przepis na dziś: kilka mandarynek, jedno jabłko, jeden pomarańcz i 2 setki Litchi (20% likier o smaku, oczywiście, litchi). Podawać mocno schłodzone.

Ciągle zarzucam sobie, że nie daję z siebie wszystkiego. Codzienna praca załatwia jedno zadanie, czyli zbieranie funduszy. Jeżeli chodzi o naukę języka, jak na razie ograniczam się do tego, czego nauczę się w praniu (raczej wszędzie się dogaduje – nie wiem jak to jest możliwe, skoro mój zasób słownictwa liczy, nie przesadzając, może jakieś 100 słówek). Zaraz po napisaniu posta biorę się za naukę kolejnych, zobaczymy jak wyjdzie to w kolejnych dniach. Po co jeszcze ja tutaj siedzę? Zdobycie nowych kontaktów, tak, networking jest bardzo trudny, jeśli nie można porozumieć się z drugą osobą. Wiec ten punkt praktycznie nie jest realizowany. To chyba tyle…

Wczoraj natknąłem się na gostka, który prowadzi „tabelkę motywacyjną”, o dziwo on-line. W wierszach zadania jakich się podejmuje (znalazły się też takie jak „dokładne mycie zębów”), w kolumnach zaś umieścił dni miesiąca. Fajnie wiedzieć, kiedy nie umył zębów. 🙂 Muszę też chyba zastosować coś takiego u siebie, później ją naszkicuję. Najpierw francuski, potem rozpalić grilla – potem nie wiem co się stanie, wiem za to, że rano muszę wstać do pracy, więc wielkiego szaleństwa nie będzie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s