Mój biznes, v2: „Projekt na sucho”

Mamy już pewien pomysł i przede wszystkim jesteśmy zdecydowani – działamy. Co dalej? Jestem gorącym zwolennikiem stosowania następującej procedury:
1. Planujemy „na sucho”,
2. Ruszamy powoli,
3. Testujemy założenia naszego projektu i korygujemy go,
4. Ruszamy pełną parą.

Jako że punkt 1. jest bardzo ważny i posiadam w tej materii już pewne doświadczenie, kilka następnych postów z cyklu „Mój biznes” będzie odnosiło się właśnie do niego. Zapinamy pasy i startujemy…

Zanim rozpoczniemy naszą działalność, musimy wiedzieć dokąd będziemy zmierzać. Nie chodzi tutaj tylko o to, że starając się o pożyczkę, kredyt czy dofinansowanie musimy przedstawić jakiś plan biznesu. Spisanie wszystkich założeń na kartce pomaga nam spokojnie spojrzeć na szkic naszej nowej firmy i zauważyć zawczasu ewentualne błędy lub niezbyt logiczne miejsca. Osobiście jakoś nie wyobrażam sobie, aby ktoś rysował projekt swojego domu dopiero w czasie jego budowy. Bo skąd byłoby wiadomo jakie mają być fundamenty i czy przy więźbie nie pojawi się jakiś poważny problem, który łatwo można było przewidzieć jeszcze na desce kreślarskiej?

Jak to wygląda u mnie? Jestem już pod koniec tego etapu. Tworzeniem takich projektów „na sucho” zajmuję się już kilka lat (pierwszy pomysł w mojej głowie rozwijał się już, gdy chodziłem do gimnazjum i wtedy to postanowiłem spisać go po raz pierwszy). Po maturze przez kilka tygodni przesiadywałem w bibliotece UE w Krakowie, aby nauczyć się „teorii” zarządzania firmą. W efekcie powstało ponad 70-cio stronicowe „Vademecum Zarządzania”, w którym zebrałem najważniejsze zagadnienia. Oczywiście ciągle czytam książki tematyczne, przeglądam blogi, fora i grupy dyskusyjne. Wszystko to, nawet „Empiryczna Akademia Sukcesu” tworzona jest w zakresie mojego projektu zwanego „EquadorProject” i zgodnie z jego podstawowymi założeniami i celami.

Co powinien zawierać taki projekt? Na to pytanie każdy z was powinien otrzymać indywidualną odpowiedź. Wszystko zależy od tego czy piszemy go dla kogoś, w jakimś konkretnym celu lub czy po prostu chcemy usystematyzować swoje myśli. Jeżeli projekt będzie ktoś czytał, zastanówmy się, jakich informacji będzie w nim szukał. Jeżeli będzie to pracownik banku z działu kredytów dla firm, najbardziej będzie go interesować, skąd pochodzić będą zyski i jaki pułap mogą osiągnąć, natomiast mniej istotny dla niego będzie system zarządzania prowadzonymi projektami. Gdy piszemy projekt dla własnych celów, po prostu weźmy kartkę (lepiej sprawdza się komputer lub tablica magnetyczna, bo można korygować nasze założenia nie skreślając innych) i piszmy co nam na duszy leży. W zależności od upodobań może to być tekst ciągły, schematy, rysunki czy wykresy (np. ja uwielbiam schematy rysowane w postaci algorytmów). Na pewno nasz projekt powinien odpowiadać na następujące pytania:
– jaki jest cel tego wszystkiego, co chcemy osiągnąć?
– jakie zasoby posiadamy lub jakich potrzebujemy i skąd je „wytrzaśniemy”?
– co dokładnie będziemy produkować, sprzedawać czy świadczyć?
– w jaki sposób chcemy wygenerować zyski?
– w czym jesteśmy lepsi od firm już istniejących na rynku?
– jak chcemy przyciągnąć do siebie i zatrzymać klientów?
– jak chcemy przyciągnąć do siebie i motywować pracowników?
– jakie będą procedury w firmie (zakupy, produkcja, sprzedaż, biuro)?
– jakie problemy mogą się pojawić?
– jaką formę działalności zastosujemy (jakie są skutki prawne)?

Postaram się przybliżyć Wam poszczególne pytania w kolejnych postach.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s