Diagnoza? Pacjent umiera…

Odkąd pracuję, mam okazję oglądać skutki braku organizacji podczas prowadzenia projektów budowlanych. Jak w większości małych firm, panuje tutaj ogólny chaos. Spróbuję jednak jakoś poukładać to wszystko. Na początek kilka słów o samej firmie. Prowadzi kilka projektów, różnej wielkości (budowy od zera, remonty). Budowy porozrzucane są po całej aglomeracji (przejazd z jednej na drugą czasem zajmuje nawet kilka godzin). Prace prowadzi wielu pracowników o ścisłych specjalizacjach (elektrycy, hydraulicy, murarze, malarze etc.). Wydaje się, że nie da się prowadzić całego tego cyrku do celu bez konkretnego planu. Jak jednak okazuje się, są ludzie, którzy lubią tego typu „masochizm”.

Co z tego wynika?
– problem z ukończeniem robót w terminie – wystąpiła teraz, z pozoru śmieszna sytuacja, gdy właściciel na dniach chce wprowadzić się do swojego domu, w którym jednak prace są głęboko zaawansowane a okna jeszcze nie przyjechały z za granicy. Myślę, że dodatkowy komentarz jest zbędny.
– problem z nadzorem robót – często bardzo trudno ocenić wartość wykonanej przez pracowników pracy. Stąd na różnych poziomach organizacji występują, często nieuzasadnione spięcia.
– problem z zaopatrzeniem – częste braki lub spore nadmiary materiałów, brak pracowników lub sprzętu niezbędnego do rozładowania materiałów.

Obserwując całą tą sytuację stwierdziłem, że „ten okręt daleko nie dopłynie, roztrzaska się o najbliższą górę lodową”. Obym nie był złym prorokiem.

Czy można temu zapobiec?
Wszystkie te problemy można w pewien sposób rozwiązać. Armia amerykańska w czasach wojny wprowadziła w swoich fabrykach metodę PERT. Polega ona na tym, że każdy projekt dzieli się na kolejne etapy prac, do których przypisuje się czas realny (w jakim czasie powinno wykonać się daną pracę), czas pesymistyczny (jak długo to zajmie gdy wszystko pójdzie źle) oraz czas optymistyczny (ile czasu potrwa praca, gdy wszystko będzie się dobrze układać). Dodatkowo do każdego etapu przypisuje się pracowników i sprzęt – otrzymujemy w ten sposób grafiki dla pracowników oraz wykorzystania sprzętu. Możemy prosto policzyć koszty. Możemy sprawdzić, czy jesteśmy w stanie wyrobić się w terminie. Możemy zaplanować prace i dostawy nawet na kilka tygodni czy miesięcy w przód. W uproszczonej formie dobrze sprawdza się to także w małych firmach. Dlaczego większość ludzi woli utrudniać sobie życie?

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s