Autostrada do sukcesu

Korzystając z wolnej chwili, opracowałem swoje cele na najbliższe dziesięć tygodni mojego pobytu za granicą. Przeliczyłem ile jestem w stanie zarobić, co mogę za to zakupić i jak bardzo jest mi to potrzebne. Wybrałem tylko dwie rzeczy (pomijając koszty codziennego życia) i uzasadniłem, do czego będę ich używał. Część zarobionych pieniędzy ulokuję w moim planie inwestycyjnym. Zastanowiłem się także, czego mogę się przez ten czas nauczyć. Na tej podstawie opracowałem „Autostradę do szczęścia”, której wzór możecie zobaczyć tutaj:

Dlaczego autostrada?
Do szczęścia prowadzić dwie drogi. Kręta, kamienista i stroma leśna ścieżka lub szeroka, prosta i gładka autostrada. Decyzje, którą z tych dróg podążymy, podejmuje każdy z nas. Większość jednak nieświadomie wybiera tą pierwszą. Skutkuje to licznymi porażkami, niezadowoleniem z życia, frustracją, depresją i zazdrością, że „innym się powodzi się lepiej niż mnie”. Dążenie do szczęścia w takich warunkach można porównać do próby przejechania samochodem osobowym toru przeznaczonego dla terenówek z głębokim błotem. Aby wjechać na autostradę, niezbędne jest odpowiednie podejście, powiedzenie sobie: „Ja chcę! Ja potrafię! Ja to zrobię!”. Aby nie kręcić się w kółko, musimy wiedzieć, dokąd zmierzamy, a więc wyznaczamy sobie cele i/lub zasady.

Autostrada ma dwie jezdnie. Obydwie zmierzają w tym samym kierunku, do przodu, do sukcesu. Nie ma żadnego pasa w przeciwną stronę, bo to znaczyłoby, że oddalamy się od celu. Jezdnia z lewej strony prowadzi do szczęścia poprzez korzyści materialne. Cóż byłoby z pieniędzy, jeśli nie można by było ich wydać? Pamiętajmy jednak, aby nie wydawać pieniędzy na rzeczy niepotrzebne, takie, które nie przybliżają nas do celu, a czasami wręcz od niego oddalają. Nie nabywajmy kolejnych pasyw, które będą zjadać nasze ciężko zarobione pieniądze. Pozwólmy im pracować na nasze szczęście.

Droga do sukcesu nie opiera się jedynie na zarabianiu pieniędzy. Bardzo ważny, a wręcz najważniejszy jest rozwój osobisty (prawa jezdnia). Uczmy się języków, twórzmy nowe nawyki, rozwijajmy umiejętności, poszerzajmy swoją wiedzę. Podróżujmy i poznawajmy dalekie kraje i zwyczaje. Poznawajmy nowych ludzi, uczmy się wykorzystywać swoje kontakty (proszę nie mylić networkingu z łapówkarstwem!).

Na środku znajduje się miejsce na wpisanie naszego „środka transportu”, czyli tego, czym będziemy się zajmować. Dzięki czemu będziemy się przemieszczać w stronę celu. Nasz środek transportu może zmieniać się z biegiem czasu, dlatego warto umieścić jakąś oś czasu, na której ja zaznaczyłem akurat tygodnie (mogą to być równie dobrze dni czy miesiące). Zakreślanie kolejnych kratek ukazuje nam upływ czasu, dzięki czemu możemy ocenić, czy uda nam się wykonać nasz plan w zamierzonym czasie.

Grot strzałki wskazuje na nasz cel. Pamiętajmy jednak, że życie składa się z samych wypadkowych. Nigdy nie da się zaplanować wszystkiego na 100% i przewidzieć problemów czy przeszkód. Dlatego ważne jest, aby codziennie analizować, jak idzie nam wykonanie planu. Wypełnioną „autostradę do sukcesu” umieszczamy w miejscu dobrze widocznym przez cały dzień, zwłaszcza rano i wieczorem.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s