Coś dla ducha i dla ciała
“42 Trwali oni w nauce Apostołów i
we wspólnocie, w łamaniu chleba i w
modlitwach. (…) 44 Ci wszyscy, którzy
uwierzyli, przebywali razem i wszystko
mieli wspólne. (…) 46 Codziennie trwali jednomyślnie
w świątyni, a łamiąc chleb po domach,
spożywali posiłek w prostocie serca.
47 Wielbili Boga, a cały lud
odnosił się do nich życzliwie. Pan zaś
przymnażał im codziennie tych, którzy
dostępowali zbawienia”
…………………………………………………………[Dz 2, 42-47]
Prawdziwy chrześcijanin musi być mocny duchem. Modlitwa, Eucharystia, Komunia – umacnia naszego ducha! Ale oprócz tego, ważna jest też wspólnota. Dzisiejszy świat próbuje nam wmówić, że liczy się jednostka – że liczę się tylko ja. To przepiękny cytat z Dziejów Apostolskich. Warto nad nim chwilę się zatrzymać i pomyśleć – jak mam wprowadzić go w życie. W sobie, w rodzinie, we wspólnocie, w parafii… We wspólnocie możemy się bawić, cieszyć, tańczyć – poznawać lepiej siebie i Boga. I tą wspaniałą tajemnicę nieskończonej miłości.



